Kawa po wietnamsku
Azja,  Podróże,  Wietnam

Kawa po wietnamsku – krótki przewodnik

Każdemu podróżującemu do Wietnamu kawoszowi przyda się krótki przewodnik po kawach serwowanych w tym azjatyckim kraju. Ja po długich godzinach spędzonych w samolotach podczas lotu z Warszawy do Sajgonu marzyłam o wypiciu prawdziwej kawy! Szczerze się przyznaję, że nie odrobiłam porządnie pracy domowej przed wyjazdem do Wietnamu i o kawie po wietnamsku wiedziałam tyle, że jest znakomita 😉

Niespodzianka na powitanie

Z perspektywy czasu powiem Wam, że trzeba było jednak czegoś się dowiedzieć przed zamówieniem pierwszej kawy w Ho Chi Minh. Skoro tylko ogarnęliśmy się w naszym hostelu w Ho Chi Minh, od razu udaliśmy się na poszukiwania najbliższej kawiarni. Szybko poszło – na jednym rogu ulicy znaleźliśmy tzw. kawę z wózka. Wyglądała zachęcająco, więc bez wahania zamówiliśmy po angielsku kawę z mlekiem (menu było po wietnamsku). Jakie było nasze zdziwienie, a nawet bym powiedziała oburzenie, jak dostaliśmy kawę z mlekiem i ogromną ilością lodu! Przecież nikt nie chciał kawy mrożonej?!

W wielkim skrócie: okazało się, że na południu Wietnamu zamawiając kawę z zasady dostajesz kawę z dużą ilością lodu. Jeżeli chcesz standardową kawę “na ciepło” musisz to wyraźnie zaznaczyć przy zamawianiu.

Krótko o historii kawy w Wietnamie

Skąd się w ogóle wzięła kawa w Wietnamie? Z zasady przecież w Azji pija się więcej herbaty, szczególnie tej zielonej i jaśminowej. Wszystko za sprawą kolonistów…
Kawę do Wietnamu przywieźli Francuzi w XIX wieku i od tego czasu przemysł kawowy rozwinął się dość gwałtownie. Obecnie Wietnam jest drugim, po Brazylii, największym producentem kawy na świecie! Uprawia się tu głównie Robustę, bo jej uprawa jest łatwiejsza niż uprawa Arabici.

Najbardziej niesamowite dla mnie jest to, że w Wietnamie kawę podaje się na tak wiele sposobów! Każdy znajdzie coś dla siebie. Robusta ma większą zawartość kofeiny niż Arabica, jest mocna i ma gorzkawy posmak. Dlatego właśnie jest tak wiele dodatków, które nieco ją osładzają i łagodzą jej smak. Kawa w Wietnamie ma wspaniały czekoladowy aromat i uważajcie, bo można się od niej bardzo szybko uzależnić 😀

kawa po wietnamsku

Przepis na kawę po wietnamsku

Ale o co chodzi w ogóle z tą kawą po wietnamsku? Cały sekret tkwi w sposobie zaparzania kawy. Potrzebujecie kilka tajemnych składników:

  • zaparzacz do kawy phin,
  • ok. 2 łyżeczki kawy mielonej (najlepiej wietnamskiej Trung Nguyen),
  • ok. 150 ml gorącej wody,
  • 4-5 łyżek skondensowanego słodkiego mleka zagęszczonego.

Jeżeli tak jak ja pijecie kawę z mlekiem to najpierw na dno filiżanki czy szklaneczki wlejcie mleko skondensowane. Następnie do zaparzacza phin wsypcie kawę, lekko ją ubijcie i przykryjcie praską. Wtedy zaparzacz ląduje na filiżance, a wy powoli zalewajcie kawę wodą. Poczekajcie aż woda wsiąknie i dolejcie resztę wody. Na koniec przykryjcie zaparzacz pokrywką i zaczekajcie ok. 3-4 minuty aż kawa przekapie do filiżanki. Voila! Pozostaje Wam już tylko przemieszanie boskiego trunku tak, aby zaparzona kawa połączyła się ze słodkim mlekiem. I gotowe – smacznego 🙂

Jeżeli macie ochotę na wersję kawy “na zimno” z lodem – wystarczy, że napełnicie wysoką szklankę lodem, a potem tylko zalejecie go przygotowaną wcześniej kawą “na ciepło” zgodnie z przepisem powyżej!

Rodzaje kawy po wietnamsku

Przygotowałam dla Was małą ściągawkę, żebyście zawsze wiedzieli, jaką kawę zamawiacie 😉 Niespodzianki nie zawsze są pożądane!

CA PHE SUA

To tradycyjna kawa wietnamska z dodatkiem skondensowanego mleka. Nazwa ta częściej jest stosowana na południu kraju – na północy możecie spotkać się z nazwą: ca phe nau. Kawa na ciepło.

kawa po wietnamsku
CA PHE DEN

Jeżeli szukacie wietnamskiego odpowiednika espresso to zamówcie ca phe den. Jest to klasyczna czarna wietnamska kawa – oczywiście z cukrem. Kawa na ciepło.

CA PHE TRUNG

Zdecydowanie jedna z moich ulubionych kaw po wietnamsku – kawa jajeczna 😀 Ca phe trung to połączenie czarnej kawy i puszystego kremu z ubitego mleka skondensowanego z żółtkiem. Kawa na ciepło.

Jeżeli to Was nie przekonuje to uwierzcie mi, że będziecie bardzo żałować, że nie spróbowaliście. Ja nie przepadam za koglem-moglem, ale ta kawa jest po prostu pyszna! Najlepszą kawę jajeczną wypijecie w stolicy Wietnamu – Hanoi. Bardzo dużo kawiarni serwuje tam kawę z jajkiem. Ja polecam Manh Coffee!

Przepis na kawę jajeczną:

  • przygotowana czarna kawa po wietnamsku,
  • 2 żółtka,
  • 3 łyżeczki mleka skondensowanego,
  • opcjonalnie: pół łyżeczki ekstraktu waniliowego.

Jeżeli zalaliście już kawę w zaparzaczu phin i właśnie sobie spokojnie kapie, to kolejnym krokiem jest przygotowanie kremowej masy jajecznej. Do wysokiego naczynia wbijcie żółtka, dodajcie mleko skondensowane i ekstrakt waniliowy (według upodobań – tradycyjna kawa jajeczna nie zawierała tego składnika, obecnie często jest dodawany). Ubijajcie wszystko mikserem przez ok. 3-4 minuty aż do uzyskania konsystencji wolno spływającej masy. Do filiżanki przelejcie 80% zaparzonej czarnej, mocnej kawy, następnie na wierzch wlejcie masę jajeczną. Resztę kawy przelejcie do filiżanki przez kremową masę, tak żeby przez nią spłynęła. Jeszcze tylko delikatnie zamieszajcie i kawa (a właściwie deser) gotowa!

CA PHE SUA DA

To wietnamska tradycyjna kawa z mlekiem w wersji “na zimno”, czyli z dodatkiem lodu. W kawiarni zazwyczaj dostaniecie szklaneczkę z zaparzaczem i dużą szklankę wypełnioną lodem. Należy poczekać aż kawa się zaparzy, a następnie wszystko przelać do szklanki z lodem i wymieszać.

Działa niesamowicie orzeźwiająco w czasie upałów, dlatego na południu kraju z zasady nie pija się kawy “na ciepło” 😉 Jeżeli zamawiacie kawę na wynos, bez obaw, zostanie ona już wymieszana z lodem. Według mnie jest to idealna kawa mrożona, którą można by pić i pić!

W Sajgonie dostaniecie ją na każdym kroku. Polecam kawiarnię Dinh Coffee tuż koło hostelu, w którym nocowaliśmy.

CA PHE DEN DA

Jak się pewnie domyślacie to jest wersja klasycznej kawy czarnej “na zimno”, czyli z lodem. Obowiązuje ta sama instrukcja obsługi, jak w przypadku kawy z mlekiem.

SINH TO CA PHE

To jest dopiero kawowa wariacja! Połączenie pysznej kawy z orzeźwiającym owocowym smoothie! Ja skosztowałam połączenia kawy z mango i kawy z awokado. Takie cuda znalazłam w przepięknym miasteczku Hoi An, o którym za niedługo napiszę więcej na blogu. Ponoć warto się też skusić na kawę bananową, którą podają w Hanoi.

Kawę z orzeźwiającym mango koniecznie wypróbujcie w Hoi An w Pure Vina Coffee and Restaurant.

CA PHE COT DUA

A co powiecie na kawę mrożoną z mlekiem kokosowym? Prawda, że brzmi wspaniale! I tak też smakuje! Ten rodzaj kawy zdecydowanie bije się u mnie z kawą jajeczną o pierwsze miejsce 😉 Występuje w różnych aranżacjach – zazwyczaj zarówno z mlekiem kokosowym i mlekiem skondensowanym, z kostkami lodu albo z gałką lodów waniliowych.

Najlepszą kawę kokosową “na ciepło” wypiłam w Hanoi – w kawiarni Note Coffe. Polecam Wam gorąco tą oryginalną miejscówkę – kawiarnia znajduje się tuż przy jeziorze Hoan Kiem, więc bez trudu do niej traficie!

Co z tą Kopi Luwak?

Kawa Kopi Luwak, czyli ca phe chon, uchodzi za najdroższą kawę świata, a w Wietnamie można ją kupić prawie na każdym straganie za kilka dolców. Jakim cudem? To proste – zazwyczaj chcą Wam sprzedać podrabianą Kopi Luwak oczywiście!

Dlaczego ta kawa ma takie wzięcie? Wszystko za sprawą małego zwierzątka łaskuna palmowego (podobnego do łasicy), który uwielbia żywić się owocami kawy. Przez jego układ pokarmowy przechodzą specjalnie wybrane przez niego ziarna kawy, które dopiero po strawieniu i wydaleniu zostają poddane obróbce oczyszczenia i palenia.

Niestety zwierzątka te są obecnie wyłapywane i trzymane w niewoli, w wielkich fermach, gdzie są karmione byle jaką kawą, żeby tylko zwiększyć produkcję. Cała wyjątkowość tej kawy wyparowuje, gdy łaskuny nie mają wyboru! Jeszcze większym oszustwem jest poddawanie ziaren kawy działaniu sztucznych enzymów, zamiast w ogóle angażować zwięrzęta w jej wytworzenie. Czy ma sens w ogóle kupować kawę Kopi Luwak, gdy nie ma się pewności, co do jej pochodzenia i sposobu wytworzenia. Jak dla mnie zrobił się z tego strasznie nieetyczny biznes, w którym zdecydowanie nie chcę brać udziału. Średnia cena za 1 kg prawdziwej kawy Kopi Luwak to ok. 2 000 zł!

Podsumowanie

Nie wymieniłam tu wszystkich rodzajów kawy, jakich możecie spróbować w Wietnamie. Jest ich jeszcze więcej, np. kawa z jogurtem czy z owocem sapodilla. Praktycznie wszędzie, gdzie zamówiłam kawę po wietnamsku była ona przepyszna. Nie polecam jednak zamawiania kawy jajecznej na wyspie Phu Quoc – ja dostałam jakąś tandetną podróbkę, która nie była nawet w połowie tak dobra, jak ca phe trung w Hanoi.

Nie pisałam jeszcze nic o cenach kawy, bo ciężko jest mi podać konkretne wartości przy każdym rodzaju kawy 😉 Generalnie TANIO! Ceny kawy po wietnamsku w kawiarniach wahały się od 12 000 VND, czyli ok. 2 zł, w górę. Wszystko zależało od lokalu, miasta i oczywiście rodzaju zamawianej kawy.

Nie zdziwcie się, jeżeli w kawiarni oprócz kawy otrzymacie dzbanek zielonej herbaty. W Wietnamie kawę pije się dość długo, dlatego Wietnamczycy bardzo często przepijają ją zieloną herbatą. Dostaniecie ją oczywiście za free 😉

Jeżeli będziecie chcieli przywieźć kawę do Polski – to polecam najpopularniejszą wietnamską firmę Trung Nguyen Coffee Company Ltd. Oczywiście kawę możecie kupić w Wietnamie wszędzie, mnóstwo jest sklepików z kawą dla turystów. Ceny tam jednak są co najmniej dwa razy wyższe niż kawy Trung Nguyen w zwyczajnym sklepie dla lokalsów. Warto czasem poszukać takiego sklepu na obrzeżach i zrobić zakupy po standardowych w Wietnamie (czyli bardzo niskich) cenach. Nam się udało kupić kawę Trung Nguyen 340 g za 40 000 VND, czyli ok. 7 zł.

kawa po wietnamsku

Dajcie znać w komentarzach, który rodzaj kawy jest Waszym faworytem! A może jest taki, którego nigdy byście nie spróbowali?

To jest kolejny post z serii postów o Wietnamie. Jeśli jeszcze nie czytaliście pozostałych to koniecznie zajrzyjcie!

1. Tymczasem w Sajgonie … czyli krótki przewodnik po mieście,
2. Na tropie duriana, czyli co kryje Delta Mekongu,
3. Jak gogle translator uchronił nas przed katastrofą,
4. Czy warto odwiedzić wyspę Phu Quoc?
5. Najdłuższa kolejka linowa na świecie – Phu Quoc,
6. Zatoka Ha Long – czy jednodniowa wycieczka ma sens?
7. Hanoi – czy stolica Wietnamu może zachwycić?

Ze specjalną dedykacją dla Agi i Dominika!

komentarze 4

  • Aga

    A czy już może sami próbowaliście zrobić coś w stylu tych kaw jajecznej lub kokosowej? Z chęcią bym spróbowała! Bo do Wietnamu to teraz trochę trudno..

    • Marta

      Przywieźliśmy z Wietnamu zaparzacz phin, a i zapas kawy Trung Nguyen jeszcze jest 🙂 Jakiś czas temu robiliśmy kawę jajeczną i myślę, że się udała! Kawy kokosowej nie próbowaliśmy. Postaram się uzupełnić wpis o przepis na kawę jajeczną, tak żeby można sobie popróbować w domu!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: