Teplickie Skały
Czechy,  Europa,  Podróże

Teplickie Skalne Miasto – lepsze niż Adršpach?

Adršpach był pierwszym skalnym miastem, które odwiedziłam w Czechach – o moich wrażeniach przeczytacie TUTAJ. Byłam jednak ciekawa, jak wygląda drugie skalne miasto, oddalone od Adršpachu zaledwie o kilka kilometrów. Teplickie Skały mają powierzchnię ok. 1800 ha, czyli są znacznie rozleglejsze niż Adrszpaskie Skalne Miasto.

Turyści rzadko tam zaglądają, bo boją się powtórki z rozrywki. Skoro tyle się już nachodzili w Adrszpaskim Skalnym Mieście, to po co w ogóle pchać się do drugiego takiego samego miejsca. Czy mają rację? Przekonajcie się sami i koniecznie dajcie znać, jakie jest Wasze zdanie po przeczytaniu mojego wpisu.

INFORMACJE PRAKTYCZNE

Teplickie Skalne Miasto mimo, że jest oddalone tylko o kilka kilometrów od Adršpachu to jest zdecydowanie mniej popularne wśród turystów. Odwiedzając je (również w niedzielę) na szlaku spotkaliśmy dosłownie kilkanaście osób! I w tym miejscu daję wielkiego plusa:)

Bilety wstępu

Tutaj też obowiązują bilety wstępu:

  • bilet normalny: 120 Kč, czyli ok. 20 zł,
  • bilet ulgowy: 70 Kč, czyli ok. 12 zł,
  • bilet dla pieska: 10 Kč, czyli ok. 2 zł.

Parking

Obok wejścia na szlak zlokalizowany jest parking płatny:

  • samochód osobowy: 100 Kč, czyli ok. 17 zł,
  • motocykl: 60 Kč, czyli ok. 10 zł.

My jednak zostawiliśmy samochód nieco wcześniej i nic nie płaciliśmy 😉 TUTAJ znajdziecie więcej informacji o cenach i godzinach otwarcia kasy.

TRASA ZWIEDZANIA

Główny okrężny szlak turystyczny w Teplickim Skalnym Mieście jest oznaczony na niebiesko i ma długość prawie 6 km. Myślę, że warto na niego poświęcić około trzech godzin. Przy zakupie biletów otrzymacie ulotkę z mapką, gdzie jest wskazana trasa ze szlakami oraz są oznaczone kolejne atrakcyjne punkty warte zobaczenia.

Moje pierwsze wrażenie po wejściu na szlak: ALE TU PUSTO I DZIKO!!! Żebyście nie mieli wątpliwości to zaznaczę, że jest to bardzo pozytywny komentarz! W porównaniu z wizytą w Adršpachu różnica była kolosalna i zauważalna od samego początku! Nie było kolejki do kasy biletowej, na parkingu kręciło się niewiele osób, a po wejściu na szlak spotykaliśmy kilka osób. Ale wszystko po kolei.

Strzemię

Jedno z pierwszych miejsc, które będziecie mijać na szlaku to ruiny średniowiecznego zameczku strażniczego zwanego Strzemieniem. Żeby do niego dotrzeć będziecie musieli pokonać sporo schodów i stromych drabinek, gdyż został zbudowany na bardzo wysokiej skale. Zameczek został zniszczony prawdopodobnie w okresie wojen husyckich, a obecnie pozostały po nim jedynie ociosane ściany skalne i resztki schodów.

Jak już pokonacie wąskie i strome schodki, na samym szczycie znajdziecie punkt widokowy. Moja rada: jeżeli podróżujecie większą grupą nie wchodźcie od razu wszyscy na szczyt, maksymalnie 3-4 osoby. Punkt widokowy nie jest żadnym tarasem, jest tam niezwykle mało miejsca, a na dodatek podłoże składa się jedynie z kilku obłych skał. Warto wejść na górę, ale trzeba też zadbać o bezpieczeństwo.

Formacje skalne

Jest ich tu całe mnóstwo, tak jak i w Adršpachu – potężne i strzeliste skały, górujące nad drzewami. Jak na Skalne Miasto przystało jest też Skalna Brama prowadząca do innego, wręcz magicznego świata. Na szlaku będziecie mogli podziwiać „Skalną Narzeczoną”, „Skalną Koronę”, „Sfinksa” czy „Wielki Plac Świątynny”.

Zwróćcie uwagę na bogatą roślinność na szlaku. Zdecydowanie brakowało mi takich bujnych zarośli w Adrszpaskim Skalnym Mieście, które mimo całej wspaniałości jest trochę bardziej uporządkowane. W Teplickich Skałach rosną za to niebywałe ilości paproci, fiołków, wrzosów czy jagód, które razem ze skałami tworzą niezwykłe roślinne kompozycje. Musicie przyznać, że natura jest najlepszym z architektów świata!

Wąwozy Sybiru i Hades

Końcowa część okrężnego szlaku poprowadzi Was przez wąwóz pomiędzy wysokimi masywami skalnymi. Przygotujcie się na chłodny powiew, gdyż czasem nawet w lecie zalega tu śnieg. Miejsce jest totalnie niezwykłe! Z powodu wilgotności i zacienienia skały porośnięte są mchem, a gdzieniegdzie widać kępki paproci. Wchodząc do Sybiru poczułam się, jakbym odkryła tajemne przejście do Narnii, a z każdym kolejnym krokiem i za każdym następnym zakrętem rósł apetyt na więcej!

Bez dwóch zdań stwierdzam, że to mój ulubiony fragment trasy w Teplickim Skalnym Mieście 💚

ADRŠPACH VS. TEPLICKIE SKAŁY

📍 Na początek chciałam Wam powiedzieć, że pomimo odwiedzenia Skalnego Miasta w Adršpachu, nie nudziłam się w ogóle w Teplickich Skałach. Atmosfera w obu rezerwatach jest inna, a nawet krajobraz się różni. Te dwa czeskie Skalne Miasta można odwiedzić w jeden dzień i moim zdaniem warto to zrobić! Nie będziecie żałować.

📍 Generalnie bilety wstępu są w takiej samej cenie, a czas zwiedzania porównywalny, pomimo tego, że szlak w Teplickich Skałach jest dłuższy. Wszędzie będziecie mieli do czynienia ze schodami, ale w Adršpachu jest ich znacznie więcej.

📍 O wiele bardziej zauroczyła mnie roślinność w Teplickim Skalnym Mieście. Sprawiała, że krajobrazy były tam bardziej dzikie, jakby nigdy nie zostały zmącone przez człowieka. Nie mogłam przestać robić zdjęć!

📍 Na koniec zostawiłam najważniejszy punkt, czyli ilość turystów na szlaku. Jak już wspominałam oba Skalne Miasta odwiedziłam w niedzielę. Adršpach został już z rana zalany przez tłumy turystów, a przy najładniejszych i najciekawszych miejscach na trasie dosłownie ustawiały się kolejki do zrobienia zdjęcia… Za to Teplickie Skały zaskoczyły mnie aż tak małą ilością zwiedzających. Bez jakichkolwiek przeszkód i bez pośpiechu można było robić zdjęcia we wszystkich wybranych miejscach 😉

PODSUMOWANIE, czyli zwycięzcą jest…

Chyba nikogo nie zdziwi mój werdykt – wybieram Teplickie Skalne Miasto 🙂 Uważam, że Adršpach jest przepięknym miejscem i na pewno nie jest przereklamowany. Jednak gorąco Wam polecam, żebyście wybrali się tam w tygodniu, a nie w weekend. Nie ma nic przyjemnego w czekaniu w kolejce do schodów czy do zrobienia zdjęcia na tle skałki.

Teplickie Skalne Miasto zaś totalnie mnie oczarowało. Sądzę, że duży wpływ na mój wybór miała spokojna atmosfera podczas eksplorowania zakątków, bez licznej turystycznej obstawy. Do tego „atrakcje” Teplickich Skał nie są gorsze czy mniej spektakularne. Moim zdaniem zakątki wąwozu Sybir nawet przebiły Adršpach. Czułam się tam, jak w baśniowej krainie!

Jeżeli nie odwiedziliście jeszcze polskich Gór Stołowych to zachęcam Was do przejrzenia tego wpisu.

Dolny Śląsk to region bardzo bogaty w atrakcje i wyjątkowe miejsca. Jeżeli chcielibyście poznać bliżej jego uroki to zapraszam do przeczytania innych moich wpisów z tego tajemniczego województwa:

podpis
NEWSLETTER
Wyrażam zgodę na prze­twa­rza­nie po­da­nych wyżej danych osobowych w celu otrzymywania informacji handlowych, marketingowych i reklamowych. MailChimp ( more information )
Chcesz otrzymywać wartościową wiedzę, porady i opinie wcześniej niż inni? Zapisz się na mój newsletter i odbierz darmowy prezent - podróżną check-listę!
Szanuję Twoją prywatność! Nie będę rozsyłać spamu. W każdej chwili będziesz mógł zrezygnować z otrzymywania newslettera.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

%d bloggers like this: