Delta Neretwy top
Chorwacja,  Europa,  Podróże

TOP 5 punktów do zaliczenia w Delcie Neretwy

Delta Neretwy, czyli najbardziej urodzajny region Chorwacji, nie należy do miejsc szczególnie popularnych wśród turystów. Wielka szkoda! Na pierwszym miejscu pewnie zawsze będzie chorwackie wybrzeże! Zresztą nie ma co się dziwić 😉 Delta Neretwy wraz ze swoimi skarbami stała się kilka lat temu moim odkryciem roku i okazała się na tyle interesująca, że postanowiłam przy najbliższej podróży do Chorwacji znów ją odwiedzić.

O Delcie Neretwy, a właściwie o miejscu samego ujścia rzeki Neretwy do morza pisałam już TUTAJ. Punkt ujścia Neretwy do Adriatyku totalnie mnie zachwycił. Takiego luzu, jakiego tam doświadczyłam, nie poczułam w żadnej innej części Chorwacji 🙂 Tym razem pokażę Wam trochę więcej miejsc w Delcie Neretwy, które zdecydowanie warto odwiedzić.

UJŚCIE RZEKI NERETWY I KLUB KITESURFINGOWY

To jest miejsce, które musi się znaleźć na pierwszym miejscu Waszej listy punktów must visit, jeśli wybieracie się do Delty Neretwy! W końcu mówimy o delcie rzeki, której punktem kulminacyjnym jest właśnie miejsce, w którym rzeka wpada do morza.

Koniecznie zajrzyjcie do mojego pierwszego wpisu na temat Delty Neretwy. Możecie porównać sobie zdjęcia aktualne ze zdjęciami tego miejsca sprzed czterech lat. Bar na palach przeszedł fantastyczną zmianę! Przemiana może nie jest gruntowna, ale dodane szczegóły i lepsze zagospodarowanie niektórych kącików zrobiło na mnie wrażenie.

Oprócz drobnej modernizacji baru, miejsce to niewiele się zmieniło. Będąc tam po raz pierwszy bałam się, że za kilka lat nie poznam tego miejsca ze względu na większą ilość turystów czy rozbudowaną infrastrukturę. Na szczęście to się nie stało! Widać, że miejsce jest głównie odwiedzane przez kitesurfingowców i windsurfingowców, dla których ujście Neretwy jest sportowym rajem. Poza tym wciąż mało turystów wie o tym miejscu i w ogóle tu nie trafia.

Póki możecie, korzystajcie z niesamowitych uroków tego miejsca, nieskalanego jeszcze komercyjną turystyką. Gwarantuję Wam genialne warunki do wyciszenia się i chillowania z piwkiem w hamaku 😉

  • Przy ujściu Neretwy działa centrum kitesurfingu, dlatego głównie można spotkać tam amatorów tego sportu.
  • Warto przespacerować się wgłąb morza, gdyż większość terenu jest olbrzymią mielizną! Woda w niektórych miejscach sięga kostek, w innych dociera tylko do kolan.
  • Z cypla przy ujściu Neretwy można podziwiać niesamowity zachód słońca. Ja to miejsce już dodałam do mojej listy “best sunsets spots” 🙂 Weźcie sobie tylko jakiś sweterek do ubrania, bo wieje tam konkretnie.

KAMPING RIO

Kamping RIO położony jest w gaju oliwnym tuż obok ujścia rzeki Neretwy. Bez problemu tam traficie! W regionie Delty Neretwy zaplanowaliśmy jeden nocleg i bez wahania podjechaliśmy na kamping RIO. Jest to autokamping, więc wjeżdżacie samochodem czy kamperem, stajecie na wyznaczonym miejscu i się rozkładacie.

CENA
W sezonie wakacyjnym 2020 cena za dobę za samochód i 2 osoby dorosłe wynosiła łącznie 20 euro. Ze względu na pandemię koronawirusa kamping nie był specjalnie oblegany, wolnych miejsc było sporo.

Na terenie kampingu działa restauracja, są prysznice, toalety i inne “udogodnienia kampingowe”. Nie spodziewajcie się jednak luksusów, bo większość budynków czasy świetności ma już dawno za sobą. Właściciele jednak bardzo dbają o ten teren i starają się go uatrakcyjniać, jak tylko mogą. Jest też niespodzianka – kemping prowadzi Polka, więc nie będziecie mieć problemu z dogadaniem się 😉

Kamping RIO jest bazą noclegową dla obozów sportowych, które organizuje firma Surfflow. Jest naprawdę przepięknie położony w gaju oliwnym i jednocześnie sadzie owocowym. Rano po wyjściu z namiotu odkryłam drzewka mandarynkowe tuż obok naszego miejsca na kampingu.

Wzdłuż kampingu biegnie piaszczysta plaża, na którą możecie się wybrać od razu po przebudzeniu. Przy plaży działa bar, w którym wypiłam poranną kawę 😉

OPUZEN

W regionie Delty Neretwy nie ma dużych miast, znajdziecie tam mniejsze miejscowości. My wybraliśmy się do Opuzenu położonego na lewym brzegu Neretwy, żeby chwilkę pospacerować i zjeść obiad.

Spacer był udany (choć krótki), niestety dalej o pustych żołądkach. W całym Opuzenie nie było ani jednej restauracji otwartej. Działało kilka małych kafejek, gdzie miejscowi popijali kawę albo wino, a tabliczka na jednej restauracji informowała, że otwarte będzie od 18.00. Zdziwiliśmy się bardzo, chociaż w samym miasteczku rzeczywiście ruch był zerowy.

Uliczkami spacerowaliśmy dosłownie sami i zastanawialiśmy się, czy to robota koronawirusa, że jest tak pusto. Nigdy wcześniej nie byliśmy w tym miasteczku, dlatego z jednej strony ciężko porównać zastaną sytuację do innych (lepszych) czasów, a z drugiej strony knajpki i restauracje tam były, tyle że były zamknięte…

Centrum Opuzenu jest bardzo ładne – są kamienne uliczki, wypolerowana posadzka, kościółek czy plac otoczony kafejkami. Ciekawym elementem były murale na ścianach niektórych budynków. Główna droga prowadząca do centrum miasteczka biegnie oczywiście wzdłuż rzeki, a punktem charakterystycznym jest most łączący jej brzegi. Miasteczko mimo, że sprawiało wrażenie śpiącego, było całkiem urokliwe.

W poszukiwaniu restauracji udaliśmy się jednak dalej…

METKOVIĆ

Tak oto trafiliśmy do miasta Metković, które leży tuż przy granicy Chorwacji z Bośnią i Hercegowiną. Czy polecam odwiedzenie tego miejsca? Cóż, właściwie to nie mam opinii na jego temat, bo sama go tak naprawdę nie zobaczyłam. Przejeżdżałam, ale to zdecydowanie za mało, żeby cokolwiek polecać. Może Wy w nim byliście? Napiszcie w komentarzu, czy warto bardziej zagłębiać się w Metković.

Za to zdecydowanie polecam konobę, na którą trafiliśmy 🙂 Konoba Lanterna w Metković położona jest tuż przy głównej drodze nad Neretwą, a jej parking szybko się zapełnia gośćmi. Po drodze minęliśmy ze dwie pizzerie i wszędzie były pustki, a przy Konobie Lanterna mieliśmy problem z zaparkowaniem samochodu. Wybór okazał się bardzo trafiony.

Konoba Lanterna to rodzinna restauracja, którą od 40 lat prowadzą małżonkowie Nada i Jure Talajić. Codziennie przyciągają do restauracji masę ludzi. Jedzenie jest znakomite, porcje duże, a atmosfera iście rodzinna. Państwo Talajić sami obsługują gości, a po każdym obiedzie przynoszą do stolików dodatkowo talerz owoców. Gorąco polecam zajrzeć do Konoby Lanterna, jeżeli tylko będziecie w okolicy.

PUNKT WIDOKOWY

Zmierzając trasą D8 z Delty Neretwy w stronę Dubrownika będziecie mieli niepowtarzalną okazję zatrzymania się w punkcie, z którego rozpościera się bajkowy widok na urodzajne pola Delty Neretwy. Zobaczcie sami, jak tam jest pięknie! Dodatkowy komentarz jest zbędny.

Zatrzymując się w tym miejscu będziecie mogli kupić na straganie owoce, warzywa, oliwę i przetwory prosto od regionalnych rolników. Zresztą nie tylko w tym miejscu – podróżując przez Deltę takich straganików wzdłuż drogi spotkacie bardzo wiele. Warto skosztować słodkiego arbuza, nektarynki czy figi z tych miejsc! Niebo w gębie!

To już kolejny wpis z serii postów o Chorwacji. Zapraszam po więcej 🙂

  1. Ujście rzeki Neretwy, czyli Chorwacja o jakiej nie miałeś pojęcia.
  2. 7 najlepszych plaż na Riwierze Makarskiej, które musisz odwiedzić.
  3. Dlaczego Podgora jest idealną bazą wypadową na Riwierę Makarską.
  4. Ston na półwyspie Pelješac, czyli Wielki Mur w Chorwacji.
podpis

NEWSLETTER
Wyrażam zgodę na prze­twa­rza­nie po­da­nych wyżej danych osobowych w celu otrzymywania informacji handlowych, marketingowych i reklamowych. MailChimp ( more information )
Chcesz otrzymywać wartościową wiedzę, porady i opinie wcześniej niż inni? Zapisz się na mój newsletter i odbierz darmowy prezent - podróżną check-listę!
Szanuję Twoją prywatność! Nie będę rozsyłać spamu. W każdej chwili będziesz mógł zrezygnować z otrzymywania newslettera.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: